Posty

Wyświetlanie postów z 2021

cz.12 - Pożegnanie.

Obraz
  Nadszedł w końcu upragniony przez wszystkich dzień zakończenia wyjazdu. Ciche dudnienie ściąganych po schodach toreb obudziło Feliksa, lecz chłopak nie mógł wstać, gdyż przygniatał go jakiś przyjemny, ciepły ciężar. Blondyn uśmiechnął się pobłażliwie, po czym odwrócił twarzą w stronę właściciela ciężaru. Oczy Rosjanina były nadal zamknięte, a z ust wydobywał się cichy dźwięk chrapania. - Wania, pora wstawać – blondyn delikatnie poskrobał go po nosie, co wywołało u szarowłosego kichnięcie. Łukasiewicz zachichotał, po czym znów spróbował obudzić swojego nocnego towarzysza igraszek. Ten jednak nadal pozostawał niewzruszony, a jedynie zaczął głośniej chrapać. Wówczas zielonooki, któremu z wolna zaczynało się robić niewygodnie, zatkał mu nos. Usłyszał dźwięk, jaki wydał dziadzio Jasia, gdy ten mu zabrał aparat tlenowy i Iwan nareszcie otworzył przerażone oczy, po czym skupił je na dwóch małych, zgrabnych paluszkach, które tęgo ucapiły go za nos. - Dzień dobry, śpiochu – usłyszał znajo...